• „Wrzesień zamyka najgorętszy okres wakacyjny w polskich hotelach. Liczba gości w porównaniu z lipcem i sierpniem maleje, ale hotelarze nie mają na co narzekać. Wrzesień jest czwartym miesiącem pod względem średniego obłożenia i liczby udzielonych noclegów (po sierpniu, lipcu i czerwcu). Wraz z końcem lata hotele, szczególnie te w wakacyjnych kurortach powoli kończą sezon. Optymistyczne wyniki polskiej gospodarki, rosnąca liczba turystów, rozwijający się biznes oraz trwający boom na rynku nieruchomości to główne czynniki napędzające branżę hotelarską. Przekłada się to na liczbę inwestycji. Wprawdzie procentowo najwięcej pokoi hotelowych przybędzie w Łodzi i na Śląsku, ale jest to efekt niskiej bazy. Oznacza to, że wysoki przyrost wynika z niewielkiej do tej pory liczby hoteli w tych regionach. Wciąż kluczowymi miejscami inwestycji są kurorty oraz największe miasta, m.in. Warszawa i Kraków. To właśnie tam w niedalekiej przyszłości mają powstać kolejne luksusowe hotele takie jak Nobu, Four Seasons, czy Curio Collection by Hilton. Z

  • „W I półroczu 2019 r. wydatki na reklamę w Polsce wzrosły jedynie symbolicznie. Po sześciu miesiącach ich dynamika w porównaniu z takim samym okresem ub.r. wyniosła zaledwie 1,2 proc. Stagnacja branży reklamowej odbija się też w bazie danych Krajowego Rejestru Długów. Obecnie widnieje w niej 3733 takich firm – głównie małych agencji. Są winne swoim partnerom 91,5 mln zł. To blisko trzy razy więcej niż 5 lat temu. Według raportu Starcomu w I półroczu b.r. wydatki reklamowe wzrosły tylko w Internecie (o 7,8 proc.) i kinach (o 6,4 proc.). Spadły za to w telewizji (o 1,8 proc.), radiu (o 1,3 proc.), prasie (o 9,5 proc.) i reklamie zewnętrznej (o 0,5 proc.). W efekcie w skali całego rynku można mówić o wzroście na poziomie tylko 1,2 proc. Tymczasem w 2018 r. wyniki były optymistyczne. Firmy zwiększyły budżety reklamowe o 7,8 proc. i był to dla branży kreatywnej najlepszy rok od dekady.